9/08/2017

Recenzja: "Wszechświat w twojej dłoni" - Christophe Galfard

Tytuł oryginału: The universe is in your hand
Autor: Christophe Galfard
Data premiery: 13 września 2017
Liczba stron: 400
WYDAWNICTWO: OTWARTE




Wątek
Książki o życiu zwierząt czy roślin? Odstawcie je na bok. Przed Wami magia w czystej, namacalnej postaci, czyli "Wszechświat w twojej dłoni". Autor - uczeń Stephena Hawkinga, zabiera nas w podróż przez otchłań wszechświata. Zaczynając od naszej naturalnej satelity - Księżyca, przez Słońce, Drogę Mleczną aż po Czarne Dziury.

Zastanawialiście się kiedyś, spacerując wieczorem po plaży i spoglądając na gwieździste niebo, czym tak naprawdę jest przestrzeń pozaziemska? Jakie panuje tam prawo i porządek? Z czego w ogóle składają się gwiazdy? My je widzimy teraz, czy widzimy to, co po nich zostało sprzed milionów lat? Czy prędkość światła przebiega z... prędkością światła?! I chyba moje ulubione pytanie: czy gdzieś w kosmosie jest inne życie poza naszym, ziemskim? Ale wróćmy do początku! Nie, nie do Wielkiego Wybuchu...

"Gdziekolwiek spojrzysz, wszechświat będzie pełen zagadek."

Ta książka to jedna, wielka podróż po tym, co widzialne dla ludzkiego oka, co jesteśmy w stanie dostrzec za pomocą przyrządów optycznych oraz po tym, co naukowcy przypuszczają, że gdzieś w przestrzeni kosmicznej się to znajduje.

Pewnie nie jednego z Was trapią pewne, niewyjaśnione przez nikogo kwestie dotyczące tego wszystkiego, co jest poza kulą ziemską. Przez ile wieków ludzkość musiała dochodzić to tego, że Ziemia nie jest płaska, że również nie jest w centrum naszego Układu - teraz już Słonecznego. Czym jest grawitacja.. pojęcie, które jako pierwszy zdefiniował Newton, a Einstein przyszedł nam z teorią, że: "Grawitacja nie jest siłą, ale spadaniem. Spadaniem po zakrzywieniach czasoprzestrzeni." A jak już jesteśmy przy czasoprzestrzeni, to czy istnieje ona osobno? Jako czas i jako przestrzeń? Czy występuje tylko i wyłącznie jako nierozłączna para c z a s o p r z e s t r z e ń?

Na te i wiele innych pytań pan Christophe Galfard przychodzi nam z pomocą!

Moja opinia
Mimo, że autora cechuje wyjątkowe poczucie humoru, które genialnie połączyć z nauką i z tym, co chce nam przez to przekazać, to mi momentami czytało się ciężko. Fakt, może po nią sięgnąć każdy, jest pisana pod tych nawet bardzo opornych, ale ja - jak mi się dotychczas wydawało - osoba, która no NAWET ogarnia jakoś tę fizykę (teoretyczną, oczywiście.. chociaż boję się, że to za dużo powiedziane..) czasami kompletnie to do mnie nie docierało. Jakieś pola kwantowe? Co to w ogóle jest?! Ale czekajcie! Na ratunek autor wysłał samego Alberta Einsteina cytując jego słowa: "Jeśli uważacie, że zrozumieliście teorię kwantów, to znaczy, że jej nigdy nie zrozumieliście." No coż, chyba coś w tym jest?

Przez całą książkę autor "zmusza nas" do wyobrażania sobie pewnych elementów, co jest bardzo pomocne w zrozumieniu wszystkich reakcji jakie zachodzą np. między gluonami a kwarkami! Tak na dobrą sprawę nie mogło się obyć bez tych "cięższych" pojęć, którymi Galfard czasami rzucał, jak asami z rękawa. W zrozumieniu tych banalnych zjawisk, musieliśmy się razem z nim zagłębić w te nieco bardziej i te nawet dość bardzo skomplikowane.

Pod postem z zapowiedzią owej książki przeczytałam komentarz "A myślałam, że to kolejny romans." Nie moi drodzy, tutaj dostajemy literaturę faktu z nutą humoru, który tak idealnie pasuje w tej książce, że aż chce się czytać dalej!

A jeśli są osoby zainteresowane posłuchaniem tego wspaniałego uczonego człowieka, to macie okazję dzięki Wydawnictwu Otwarte skorzystać z darmowego spotkania z autorem w Centrum Nauki Kopernik już 21 września! Facebookowe wydarzenie znajdziecie pod linkiem tutaj, tylko pamiętajcie - liczba miejsc jest ograniczona i obowiązują zapisy na maila podanego w wyżej wymienionym linku.

Z kim się widzę na spotkaniu?


PREMIERA 13 WRZEŚNIA OD:


17 komentarzy:

  1. Nie czytam raczej takich książek, ale ta wyjątkowo mnie ciekawi. Urzekła mnie okładka, mam nadzieję, że z treścią będzie podobnie. Twoja opinia bardzo zachęca, więc jak książka pojawi się w księgarniach to pewnie od razu ją kupię :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie czytam tego typu książek, ale jeśli pojawi się gdzieś w konkursie na Insta to z pewnością wezmę w nim udział i z chęcią wtedy po nią sięgnę - nigdy nie byłam orłem z fizyki, więc ciekawa jestem, czy zmieni ona moje postrzeganie świata jako takiego :)

    Pozdrawiam,
    shevvolfxczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Od małego ciekawił mnie kosmos i to co się w nim znajduje. Ta książka jest już moim must have! Nigdy nie czytałam takiego typu lektury, dlatego już nie mogę doczekać się aż d=to cudo będzie moje!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/09/dunkierka-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo kusi mnie ta książka, uwielbiam taką tematykę. Gwiazdy, planety, cały wszechświat jest ogromnie inspirujący! Tak wiele już wiemy, a tak wiele jest jeszcze do odkrycia. Myślę, że się nie zawiodę. Chętnie spotkałabym się z autorem, jednak trochę mi tam daleko, a i czas nie pozwala :(

    Dziękuję za odwiedziny i obserwację.
    Przesyłam dużo uśmiechu! :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Baaardzo chcę przeczytać tę książkę! Co do okładki - nie mam słów. C U D O !
    Pozdrawiam, Dominika z Zaczytana D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka jest na pewno wyjątkowa i przepięknie wydana. Niewiele jest książek, które mogą nas rzeczywiście nauczyć wiele mądrych rzeczy i to w „ładny” i klarowny sposób. Mimo wszystko fizyka, matematyka czy nawet geografia to nie moje dziedziny i raczej czytałoby mi się ją nieziemsko (gra słów haha) trudno :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Już widziałam dzieło na innym blogu i za każdym razem jak zobaczę tylko okładkę to szukam jej w księgarniach. Mimo, że to nie mój rodzaj to muszę ją mieć. Recenzja super, zdjęcie bajer! Czy ta kawa już czeka na mnie? ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Odkąd dowiedziałam się o tej książce jestem jej mega ciekawa, no i nie mogę oderwać wzroku od okładki! Fajnie piszesz, bardzo przyjemnie się czyta :)
    https://smallbigshelter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak tak, jest na mojej czytelniczej liście bardzo wysoko. Uwielbiam astronomię i chętnie dowiem się co w galaktyce piszczy. I wcale nie ograniczam się tylko do Gwiezdnyh Wojen ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zbankrutuję kiedyś przez te blogi książkowe :D Kolejny tytuł, który MUSZĘ mieć! Pytaniami tu zadanymi trafiłaś w sedno. Zadaję je sobie często, często spoglądam nocą w górę i równie często rozmawiamy sobie z lubym (np. gdy gdzieś jedziemy razem autem). Szaleństwo w czystej postaci, ale to zdecydowanie książka dla mnie <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytania chyba najlepsze w całej recenzji haha

      Usuń
  11. Aż dziw, że książka jeszcze u mnie nie zagościła. Uwielbiam takie tematy, astronomia, kosmos itede, więc na pewno przyjrzę się tej pozycji :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już od 13 września masz okazję się w nią zaopatrzyć kochana!

      Usuń
  12. Wspaniała recenzja, myślę, że książka by mi się spodobała. Wszechświat jest ciekawy, uwielbiam o nim czytać i słuchać, choć z fizyką mi nie po drodze ;)
    Mam tylko nadzieję, że starczy mi na te wszystkie cudowne książki czasu, bo lista do przeczytania ciągle rośnie :D hahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka szybko Cię nie wypuści ze swoich "objęć"! Polecam serdecznie!

      Usuń
  13. Pozycja zdecydowanie nie dla mnie. NIENAWIDZĘ fizyki. Astronomia mnie nudzi. Najzwyczajniej w świecie nie pociąga mnie na nauka o czymś tak odległym :D
    Pozdrawiam :P
    http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupione i nie żałuję :) Pisałaś, że ktoś się zawiódł, że to nie kolejny romans. Według mnie to najlepszy romans człowieka do nauki :) Przy tym sporo naukowego erotyzmu, gdzie trzeba wyobrazić sobie wiele zbliżeń fizyki i astronomii ;) Jest mnóstwo wzruszeń, łez, aczkolwiek oczywiście tutaj zawsze jest happy end, bo ta miłość nigdy się nie kończy :) Najlepszy romans roku :)

    Pozdrawiam
    Emil z mowmikate

    OdpowiedzUsuń